Wpisz aby wyszukać

Aktualności Z życia sanktuarium

Dzień Dziecka Utraconego w Diecezjalnym Sanktuarium Świętego Rocha w Mikstacie

Udostępnij

15 października obchodzimy Dzień Dziecka Utraconego. Czyż można wyobrazić sobie większy dramat niż śmierć dziecka? Nie ma parafii, w której nie byłoby rodzin, które doświadczyły śmierci dziecka na skutek poronienia, przedwczesnego porodu, śmierci podczas porodu czy też na skutek choroby czy wypadku. Są i w naszej mikstackiej parafii takie rodziny. W modlitwę w intencji rodzin, które dotknęła ta wielka tragedia włączyła się w tym roku także nasza parafii. Jest już tradycją, że wieczorna poniedziałkowa Eucharystia sprawowana jest w naszym sanktuarium na Mikstackim Wzgórzu. Ta sprawowana w Dniu Dziecka Utraconego miała wymiar szczególny. Dlaczego, bo Święty Roch był dzieckiem uproszonym przez swoich rodziców przez wstawiennictwo Matki Bożej. Czczony jest także jako Ten, który opiekuje się dziećmi. Jest Tym, od którego możemy się uczyć i często uczymy się przyjmowania woli Bożej, to niezwykle cenna lekcja, zwłaszcza obliczu cierpienia, doświadczania śmierci.
O godz. 17:30 w Diecezjalnym Sanktuarium Świętego Rocha ks. wikariusz Marcin Walczak przewodniczył nabożeństwu różańcowemu, podczas którego objęliśmy modlitwą rodziny dotknięte utratą dziecka. Następnie sprawowana była Eucharystia w intencji tych rodzin. Przewodniczył jej ks. proboszcz Krzysztof Ordziniak. W słowie skierowanym do zebranych nawiązując do Ewangelii (Łk 11,29-32) zwrócił uwagę na wielość znaków świadczących o miłości Boga do człowieka. Zachęcał byśmy się na nie otwierali i potrafili je dostrzegać w swoim życiu. Powiedział m.in. „Uczestniczymy we Mszy Świętej i za chwilę staniemy się świadkami najpiękniejszego znaku, miłości Boga do człowieka, cudu przemiany chleba w Ciało Pańskie i wina w Krew Pańską. Czy potrafimy docenić jego rolę w naszym życiu, czy jak ludzie współcześni Jezusowi żądamy wciąż nowych znaków”?
Kontynuując ks. kanonik zaakcentował, że trudne sytuacje, których doświadczamy w życiu, takie jak choroba, cierpienie, śmierć mogą stać się początkiem przemiany, a z pewnością są próbą wiary, ale i „szkołą przyjmowania woli Bożej, dostrzegania obecności Boga w naszym życiu”.
Takim trudnym doświadczeniem jest z pewnością śmierć dziecka, na każdym etapie życia. Rodziny ją przeżywające potrzebują naszego wsparcia, naszej modlitwy, naszej obecności. Mają prawo do przeżywania żałoby, bólu, poczucia straty.
Właśnie rodziny, bo oczywiście największy ból przeżywają rodzice po śmierci swego dziecka, ale także rodzeństwo, dziadkowie i inni krewni.
To trudne doświadczenia skłania do pytań: dlaczego właśnie nas to spotkało? Dlaczego nasze dziecko? Dlaczego mój brat, moja siostra? Jak dalej żyć po takiej stracie, po takim traumatycznym doświadczeniu? Potrzeba wiary i modlitwy i takich spotkań- jak to – w poniedziałkowy wieczór w mikstackim sanktuarium i wielu kościołach na świecie, by przeżywający śmierć dziecka, nie czuli się osamotnieni w swoim cierpieniu.
Tradycyjnie, po Mszy Świętej odprawiona została Nowenna do Świętego Rocha. Wybrzmiała w niej między innymi prośba o pocieszenie dla rodzin, które przeżyły śmierć dziecka i o doświadczenie dar rodzicielstwa dla rodziców..Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Pokazują nam to koleje życia św. Rocha. On zapewne zaniesie tę prośbę przed Boży tron, a jest skutecznym Świętym…

Ks. Krzysztof Ordziniak, kustosz sanktuarium
Małgorzata Strzelec

Tags:

Napisz komentarz