Wpisz aby wyszukać

Blog naszego wydawnictwa

Wszystko jest ciekawe, czyli Albertus Magnus

Udostępnij

Relacje pomiędzy wiarą a nauką to teren, na którym nietrudno się pogubić. Historia zależności pomiędzy chrześcijaństwem a nowożytnym przyrodoznawstwem nie należy do łatwych i przyjemnych. Wszyscy znamy losy Galileusza lub też niechlubną, przesadnie zachowawczą reakcję hierarchów kościelnych na rodzącą się w XIX wieku ewolucyjną wizję przyrody. Dziś sytuacja wygląda teoretycznie lepiej, ale wciąż łatwo spotkać buńczucznych scjentystów, którzy widzą w chrześcijaństwie tragiczny w skutkach hamulec postępu naukowego, jak również irracjonalnie nastawionych chrześcijan, którzy w nauce upatrują zagrożenia dla swojej wiary.Czy możliwe jest pokojowe współistnienie religii i nauki? Na pewno tak, ale warto chyba poszukać czegoś więcej niż tylko wzajemna tolerancja tych dwóch światów. Bo jeśli Bóg jest Stwórcą całego wszechświata – a temu chrześcijanin nie może zaprzeczyć – to cała rzeczywistość o Nim mówi i poznawanie świata jest zgłębianiem Bożego zamysłu. Dlatego chrześcijanin nie tylko nie powinien bać się nauki, ale powinien kochać ją jak nikt inny! Przykładem takiego pasjonata, który szukał Boga nie tylko w modlitwie, ale i w całym kosmosie, jest Święty Albert Wielki, wspominany w liturgii 15 listopada. Czytaj dalej. 

Tags:

Zobacz również

Napisz komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *